... i na pewno nie ostatni. Kiedy coś pochłania Cię tak bardzo, że zapominasz o rzeczywistości, to wiesz, że przepadłeś, jesteś stracony. Więc chyba już po mnie.. ;)
Na Baltica wybierałam się od kilku lat, standardowo bezskutecznie. W tym roku impreza obchodziła 10-lecie, nadarzyła się okazja i oto jestem.
Na Baltica wybierałam się od kilku lat, standardowo bezskutecznie. W tym roku impreza obchodziła 10-lecie, nadarzyła się okazja i oto jestem.
Pod kątem zawodów, ludzi i klimatu - totalny ogień! Zdarzało mi się bywać na różnych imprezach tego typu, ale raczej na chwilę, gdzieś przelotem, więc możliwe, że po prostu jestem nieobiektywna po 2 dniach i nocach spędzonych na BG z zajebistą ekipą. Trochę zawiodłam się na organizacji i komentatorach, ale to już mój problem i mojego zboczenia zawodowego. :)
Nie wiem czy opisywaniem BG oddałabym cały klimat, więc zostawiam fotografie.
Nie wiem czy opisywaniem BG oddałabym cały klimat, więc zostawiam fotografie.










Brak komentarzy:
Prześlij komentarz