Strona główna

wtorek, 8 sierpnia 2017

Baltic Games po raz pierwszy...

... i na pewno nie ostatni. Kiedy coś pochłania Cię tak bardzo, że zapominasz o rzeczywistości, to wiesz, że przepadłeś, jesteś stracony. Więc chyba już po mnie.. ;)

Na Baltica wybierałam się od kilku lat, standardowo bezskutecznie. W tym roku impreza obchodziła 10-lecie, nadarzyła się okazja i oto jestem.  

Pod kątem zawodów, ludzi i klimatu -  totalny ogień! Zdarzało mi się bywać na różnych imprezach tego typu, ale raczej na chwilę, gdzieś przelotem, więc możliwe, że po prostu jestem nieobiektywna po 2 dniach i nocach spędzonych na BG z zajebistą ekipą. Trochę zawiodłam się na organizacji i komentatorach, ale to już mój problem i mojego zboczenia zawodowego. :)
Nie wiem czy opisywaniem BG oddałabym cały klimat, więc zostawiam fotografie.













Balticu kochałabym Cię! Wracam za rok! 

Zdjęcia autorstwa MRU. będą pojawiać się teraz odrobinę częściej.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz