Strona główna

czwartek, 26 marca 2015

Czas, czas, czas...

Brak czasu sprawia, że nie wszystko idzie po naszej myśli. Ten przeklęty czas ma tak cholerne znaczenie, zawsze i wszędzie... 
Brakuje mi czasu, brakuje mi tlenu, brakuje mi wędrówki.. Marzą mi się długie, nawet bardzo długie wakacje. Podróż na stopa w nieznane. Albo zwyczajne, górskie spacery od schroniska do schroniska. Przecież jest tyle miejsc do odwiedzenia, w których jeszcze mnie nie było. Kiedyś na pewno do nich dotrę.
Póki co, pozostaje mi usiąść za biurkiem z ulubionym shakiem i wrócić do pracy. 

Miłego dnia! :)


poniedziałek, 16 marca 2015

W górach jest wszystko co kocham...


Dosłownie i w przenośni. A zwłaszcza kiedy pokryte są śniegiem, białym puchem, wtedy wyprawy nawet w najniższe partie Tatr stają się fascynującą podróżą do krainy lodu. 

środa, 4 marca 2015

Najtrudniejszy pierwszy krok...


... po chorobie trudno wrócić do rzeczywistości. Nawet spacer w parku i wejście na mały kamyczek wzrasta do rangi zdobycia Giewontu, a co najmniej Sarniej Skały. Tutaj wygodne buty i piękna, prawie wiosenna pogoda nie pomogą. 
Dwa tygodnie spędzone w domu, w łóżku numer 1, następnie w łóżku numer 2,3... I tak w kółko.. Definitywnie, nie jest to rzecz, którą tygryski lubią najbardziej. Z uwagi na moją naturę i zamiłowanie do ciągłego przemieszczania się, każde uziemienie staje się zamknięciem w więzieniu. Zbieram się w sobie i wracam do życia i oczywiście do zwiedzania! Stay tuned!