Dosłownie i w przenośni. A zwłaszcza kiedy pokryte są śniegiem, białym puchem, wtedy wyprawy nawet w najniższe partie Tatr stają się fascynującą podróżą do krainy lodu.
Nie wyobrażam sobie życia bez gór, bez weekendowych wypadów w Tatry, wędrówek po pustych (jeszcze) szlakach. Jeden krok w prawo - zapadasz się po kolana, jeden krok w lewo, ześlizgujesz się ze szlaku. Góry zimą są przepiękne, ale niestety niebezpieczne. To one dyktują warunki, a nie my, wychodząc na zimowe, górskie spacery należy o tym pamiętać. Tak samo jak o kremie z filtrem, chodzenie z burakiem na twarzy przez kilka dni bywa uciążliwe, nie polecam. ;)
.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz