Z racji tego, że za oknem jak jest każdy widzi, postanowiłam trochę ocieplić klimat i powspominać jedną z najlepszych wypraw jakie mnie spotkały! Enjoy!
Malta.
Kraina słońca, wiatru i morskiej bryzy. Kraj którego historia sprawiła, że jedzenie jest mieszanką smaków kilku kultur a język brzmi jak łamigłówka. Miejsce w którym po raz pierwszy zakochałam się w słońcu. A to wszystko za sprawą pewnej Pani (Basia pozdrawiam!), która szukała towarzyszek na wyprawę. Pięć obcych sobie bab (tak bab, lubię to określenie więc nie będę go
zmieniać) postanowiło polecieć w nieznane, rozmawiając ze sobą przez
fejsbuka obmyśliły plan działania i ruszyły w podróż.