Strona główna

czwartek, 14 maja 2015

Livin' la vida Longa!

Chociaż jestem zimnolubna, to wiosna przyniosła mi całkiem sporo szczęścia w postaci nowej zajawki. 
Wprawdzie mam za sobą dopiero dwa treningi na Longboardzie (bo o nim mowa) to muszę powiedzieć, że idzie mi całkiem nieźle. Może coś z tego będzie. :)

Ja żyję, póki co bezkontuzyjnie, gorzej z moimi butami... Jedna para na sezon to definitywnie za mało. Ale i na to znajdzie się rozwiązanie. Czeka mnie szybki shopping i zakup kilku par najtańszych tenisówek gdzieś na hali hipermarketu. Mam nadzieję, że moje Vansy się nie obrażą...




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz