Strona główna

wtorek, 7 kwietnia 2015

Wielkanocna zima

Kwiecień plecień, bo przeplata, trochę zimy, trochę... ZIMY!

Od jakiegoś czasu to przysłowie właśnie tak powinno brzmieć. Wielkanoc jest owiana chłodem i zimową aurą, a w święta Bożego Narodzenia, możemy pozwolić sobie na wiosenne buciki i lekki płaszczyk. I tym razem kwietniowa zima zaskoczyła drogowców, chociaż nie w każdym miejscu na mapie..



Krokusy pod śniegiem.

Wielkanoc miała być piękna, miały być krokusy w Dolinie Chochołowskiej i na Hali Kondratowej. Tymczasem w górach pojawiło się 2,5 m śniegu, a w dolinach skromne pół metra. Osobiście nie mam z tym problemu, wolę śnieżną aurę niż ciepłe słońce i tysiące alergenów. Jednak krokusy mogły chwilę na mnie poczekać. Przynajmniej jeden dzień dłużej, żeby tylko zdążyła je sfotografować. No cóż.. może jeszcze wrócą, a jeśli nie, to ja na pewno wrócę, za rok! :)

Widok nie z tej ziemi.

Zawsze kiedy jestem w Zakopanem, nie potrafię odmówić sobie wycieczki na Gubałówkę. Widok ze szczytu zmienia się wraz z porą roku, nastrojem czy temperaturą. Ten ostatni był chyba jednym z najpiękniejszych. Nie tylko ze względu na biały puch, ale głównie przez ciszę i spokój. Mało turystów, wszystko zamknięte. Nic tylko marzyć, kontemplować i odpoczywać.

Polecam wszystkim takie święta!







Brak komentarzy:

Prześlij komentarz